środa, 5 lipca 2017

Rowery towarowe a prawo o ruchu drogowym

Spotykam się czasem z pytaniami o to czy polskie prawo w jakikolwiek sposób odnosi się do rowerów towarowych. Otóż nie odnosi się bezpośrednio, ale wcale nie jest to jego wadą. Ostatnia nowelizacja prawa o ruchu drogowym wprowadziła wiele nowych zapisów dotyczących rowerów i są to zapisy słuszne i zdroworozsądkowe, wywalczone zresztą przez środowiska rowerowe. Nie występuje w nich pojęcie roweru towarowego i nie musi, ponieważ przepisy mają charakter bardziej uniwersalny. W dzisiejszym artykule streszczam najważniejsze kwestie prawne, o jakich powinni wiedzieć właściciele rowerów cargo w Polsce. 

Czy rower towarowy to jeszcze rower?

Tak. Zasadniczo rowerów towarowych dotyczą te same przepisy co wszystkich rowerów, a rowerów z kolei dotyczy większość przepisów odnoszących się do wszystkich pojazdów poruszających się po drogach. Osoba pełnoletnia może prowadzić go bez specjalnych uprawnień. Musi być wyposażony w minimum jeden hamulec, dzwonek, oświetlenie przednie i tylne oraz odblask z tyłu.

Należy pamiętać jednak o ustawowej definicji roweru:
„pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h” (Art. 2, ust. 47, Prawo o ruchu drogowym)
O co w tym chodzi? W tym zapisie kryją się dwa kruczki. Po pierwsze pojazd napędzany siłą mięśni o szerokości przekraczającej 90 cm nie jest już rowerem, tylko „wózkiem rowerowym” i jako taki nie ma prawa korzystać z dedykowanej infrastruktury rowerowej (drogi dla rowerów, pasy, śluzy), a jedynie z jezdni. Tego standardu nie spełniają np. riksze, ale też niektóre specyficzne rowery towarowe. Chodzi głównie o to, żeby nie stwarzać niebezpieczeństwa kolizji jeśli rower jest zbyt szeroki – w krajach, gdzie standardowe drogi dla rowerów są szersze to ograniczenie wynosi 100 cm, ale większość producentów standardowych rowerów towarowych trzyma się granicy 90 cm. Właściciele long-johnów nie muszą się martwić, ale osoby planujące kupno trójkołowca – warto sprawdzić na wszelki wypadek. I jeszcze jedna porada praktyczna – standardowa odległość między słupkami ograniczającymi wjazd na chodnik to 100cm :)

Ten pan na DDR się nie zmieści.

Druga część tego zapisu dotyczy wspomagania elektrycznego, które powoli staje się standardem w rowerach towarowych ze względu na taniejącą technologię i lepsze baterie. Regulacje dotyczące maksymalnej mocy takiego napędu różnią się w różnych krajach, aczkolwiek w ramach UE są w miarę zbliżone i producenci starają się ich trzymać. Jednak nie jest to już takie oczywiste jak w przypadku szerokości wózka, ponieważ łatwo znaleźć popularne modele cargo, o mocy silnika przekraczającej 300 a nawet 500 W, a zatem nie mieszczące się w polskim limicie, który jest relatywnie niski. Ponadto zapis mówi jeszcze o tym, że napęd ma funkcjonować tylko wtedy kiedy pedałujemy i wyłączać się w momencie przekroczenia prędkości 25km/h. Ten parametr jest często do indywidualnego ustawienia (a także do wyłączenia), bardzo zależy to od modelu. Cała dyskusja wydaje mi się jednak czysto teoretyczna. O ile wyobrażam sobie, że ktoś może nas zganić za poruszanie się zbyt szerokim pojazdem po DDR, to nie wyobrażam sobie polskiej policji dokonującej kontroli drogowej i testującej moc oraz sposób funkcjonowania silnika elektrycznego w rowerze. Nie sądzę, żeby większość funkcjonariuszy drogówki w ogóle słyszała o tym zapisie. Przynajmniej wydaje mi się to nie możliwe w perspektywie dziesięciu lat. Wspominam jednak o tej kwestii, bo w przypadku np. kolizji może ona mieć konsekwencje prawne.

Wspomaganie elektryczne w korbie.

Czym zatem jest cargo, które nie spełnia warunków dotyczących napędu eklektycznego? Motorowerem, mini-samochodem? Ustawa tego nie precyzuje, ale na pewno jest pojazdem silnikowym i poruszać powinien się tylko i wyłącznie po jezdni.

Rower czy nie rower?

A co z przewożeniem dzieci?

Ustawa precyzuje to wyraźnie:
„Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę” (Art. 33, ust. 2).
Oczywiście większość cargo posiada specjalne ławeczki do przewożenia dzieci, ale podobnie jak w przyczepkach rowerowych, dzieci powinny być przypięte pasami bezpieczeństwa. Pasy takie są standardowym wyposażeniem większości modeli albo też można je dokupić jako akcesorium. Niektóre droższe modele posiadają także zintegrowany system mocowania fotelików i gondoli dziecięcych (Isofix, Maxi Cosi). Widziałem też na własne oczy „przejściówkę” do fotelika skonstruowaną samodzielnie z listew metalowych. 


A co z parkowaniem w mieście?

W Polsce nie doczekaliśmy się jeszcze specjalnych miejsc postojowych dla rowerów cargo. Jednak tam, gdzie są one wprowadzane, nadal są one traktowane jako specyficzne stojaki rowerowe i nikt nie każe wnosić za nie dodatkowych opłat, nawet jeśli znajdują się w strefie płatnego parkowania. Jeżeli kiedykolwiek do nas zawita taki wynalazek, to jak już wspomniałem, rower cargo to nadal po prostu rower.
 
Miejsce postojowe dla roweru cargo.

Jedźcie bezpiecznie!

6 komentarzy:

  1. Fajny i ciekawy wpis. Warto właśnie sobie poczytać jak to jest z tymi rowerami towarowymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak to się ma do rowerów dla dziadków i babci tych 3 kołowych czasami jak taka baba się załaduje tym cudem na chodnik to cię przejedzie tym bo się nie mieści na chodniku. Mogliby coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i dobrze te duże rowery powinny jeździć ulicą czy coś bo na chodniku to czasami przejść się nie da jak takie babcie jeżdżą tym dużym sprzętem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się że słusznie do tego podeszli, taki rower może przybrać całkiem niezłe rozmiary ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie to powinno się kwalifikować jako auto i na ulce a nie że takie baby czy jeszcze wieksze towarowe rowery jeżdżą po chodniku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez przesady, aż tak duże nie są te rowery. Po za tym są tak rzadko spotykane.. Pokaż mi gdzie są te baby na ulicach to zaraz jestem.

    OdpowiedzUsuń